wtorek, 30 sierpnia 2011

Niebiesko Mi - kartka sztalugowa

Miniony weekend zaowocował taką oto kartką:
w komplecie z pudełkiem:


Miłego popołudnia.

niedziela, 21 sierpnia 2011

Kartka - pudełko

 To moja najświeższa praca kartka imieninowa w formie pudełeczka:

 
 
 

środa, 17 sierpnia 2011

Kartki okolicznościowe

Oto inne moje prace: 




Mogę wykonać kartki na zamówienie właściwie na każdą okazję.

Papier

Papier to wspaniała baza do tworzenia pięknych rzeczy, jak przeglądam podobne blogi w sieci ciągle odkrywam nowe pomysły.
Kartki okolicznościowe to jedne z nich. Podczas ich wykonywania można wykorzystać wiele sposobów nazwijmy to obróbki papieru. Jakiś czas temu wykonałam spersonalizowaną kartkę na ślub wraz z pudełkiem, w której wykorzystałam kilka technik ozdabiania.

Przepraszam ale zdjęcia nie są najlepszej jakości delikatnie mówiąc.
Pozdrawiam


czwartek, 11 sierpnia 2011

Rękodzieło

To moje kolejne zainteresowanie, lubię robić różne rzeczy wieloma technikami, między innymi decoupage, frywolitka. Będę je tu prezentować jeżeli coś Wam się spodoba, i chcielibyście coś zamówić to proszę o kontakt. Proszę również o opinie na temat moich prac.
Pozdrawiam

Bieszczady

Nie będę się zachwycać nad pięknem tej ani żadnej innej opisywanej przeze mnie krainy, bo wszędzie jest pięknie i tego się trzymajmy.
Bieszczady odwiedziłam w tym roku w czerwcu. Jako bazę wybrałam Arłamów, były rządowy ośrodek dziś hotel, położony na pogórzu przemyskim. Ośrodek powstał w latach siedemdziesiątych jako baza myśliwska dla elity partyjno-rządowej, a także dla gości z "bratnich" wtedy krajów, oraz dla gości dewizowych. Bardzo fajnie dzieje arłamowskiego ośrodka opisuje Wiesław Białkowski w książce "Arłamów bez kurtyny". Ja zakupiłam książkę w recepcji hotelu. W hotelu odczuwa się jeszcze ducha tamtych czasów, ale jest to naprawdę godny polecenia obiekt. Powstaje tam Wschodnioeuropejskie Centrum Kongresowo-Sportowe Arłamów.

http://arlamow.pl/

Zwykle na swoich wyjazdach poruszam się samochodem. Polecam przejazd pętlą bieszczadzką, po drodze jest wiele punktów widokowych.
Widok z punktu widokowego przed Lutowiskami
Połonina Caryńska
Na jedzonko polecam Dom Pstrąga (budynek za torami) w miejscowości Przysłup przy końcowej stacji Kolejki Bieszczadzkiej, oczywiście na rewelacyjną rybę.
Z Arłamowa niedaleko jest do Kalwarii Pacławskiej,  Przemyśla i Krasiczyna. 


Oczywiście na Pogórzu i w samych Bieszczadach jest wiele miejsc godnych zobaczenia Solina, Wetlina, Wołosate o górskich szlakach nie wspominając, a więc moi drodzy  Bieszczady.

środa, 20 lipca 2011

Kraków

Miniony weekend spędziłam w Krakowie. Miasta nie trzeba reklamować, ale zareklamuję hotel Qubus, w którym się zatrzymałam.
http://www.qubushotel.com/hotele.php?lang=1&id_h=1
Świetny hotel, w bardzo dobrym miejscu, pokój z fantastycznym widokiem na Kraków.
Polecam restaurację "Ogniem i mieczem", gdzie pomimo bardzo późnej godziny przyjęto nas serdecznie i gościnnie, a przede wszystkim uraczono wspaniałą biesiadą grillową. Pozdrawiam przemiłą obsługę.
http://www.ogniemimieczem.pl/
Dobre jedzenie ale zdecydowanie fatalna obsługa jest w restauracji "Smak Ukraiński" na Kanoniczej, więc jeśli przełknąć gorzką pigułkę w postaci przemądrzałego kelnera i naburmuszonej kelnerki można zjeść dobre jedzenie, polecam ją bez przekonania, a może trafi Wam się inna zmiana.
Na pyszną kawę lub czekoladę na gorąco proponuję "Cafe Młynek" na Placu Wolnica, można tam także zjeść pyszności, spróbowałam placki ziemniaczane, pierogi z jagodami, oczywiście w Krakowie jagody to borówki oraz naleśniki z bananami, ale myślę, że wszystko jest równie pyszne.
http://www.cafemlynek.pl/index.php
Na Kazimierzu warto także wypić drinka w "Ulicy Krokodyli" na Szerokiej pod wdzięczną nazwą Krokodyle łzy lub w "Le Scandale" na Placu Nowym, gdzie jest wybór napitków wszelakich. 
Zdecydowanie nie polecam, a wręcz przestrzegam i odradzam podróż na trasie Kraków-Warszawa -ale myślę, że na innych nie jest lepiej- PKP InterRegio lub TLK. Jeżeli już to pociąg z miejscówkami.
Wyciąg z Vademecum pasażera InterRegio (tak jest coś takiego):
"Pociąg, w którym dominują wagony przedziałowe pierwotnie wykorzystywane jako wagony klasy 1, obecnie służące jako wagony klasy 2
‐ duże przedziały 6‐miejscowe
‐ wygoda w cenie 2 klasy"
nie dopisali tylko, że sprzedają taką ilość biletów na pociąg z trzema wagonami, że oprócz 6 osób siedzących w przedziale (którzy najczęściej weszli przez okno) w iście komfortowych warunkach 306 osób na wagon stoi na korytarzu, a 106 nie wsiadło do pociągu i jakże wygodnie stoją na peronie wodząc tęsknym okiem za odjeżdżającym pociągiem. Pozdrawiam autorów Vademecum i włodarzy PKP wszelkiej maści i upierzenia.